z kategorii Analiza fundamentalna

Google planuje powrócić do Chin na rynek wyszukiwania

502
Google planuje powrócić do Chin na rynek wyszukiwania

Google planuje powrócić do Chin na rynek wyszukiwania z ocenzurowaną aplikacją: source. Mrzonka czy rzeczywistość?

Firma Alphabet Inc Google planuje uruchomić wersję swojej wyszukiwarki w Chinach, która będzie blokować niektóre strony internetowe i wyszukiwane hasła, może to oznaczać powrót na rynek, który musiał porzucił osiem lat temu z powodu cenzury przez tamtejsze władze.

Plan, który został skrytykowany przez obrońców praw człowieka, pojawił się, gdy Chiny przyspieszyły analizę transakcji biznesowych z udziałem amerykańskich firm technologicznych, w tym Facebook Inc, Apple Inc i Qualcomm Inc w wyniku nasilenia napięć handlowych między Pekinem a Waszyngtonem.

Google, który zrezygnował z chińskiego rynku wyszukiwarek w 2010 roku, aktywnie szukał sposobów na ponowne wejście do Chin, gdzie wiele produktów jest blokowanych przez organy regulacyjne.

Według źródeł, chińskie plany Google’a znane są pod nazwą ,,Dragonfly’’, a projekt ponoć istnieje od wiosny 2017 roku.        

Poczyniono postępy w realizacji projektu po grudniowym spotkaniu między dyrektorem generalnym Google Sundarem Pichai i czołowym chińskim urzędnikiem państwowym.

Kryteria wyszukiwania dotyczące praw człowieka, demokracji, religii i pokojowych protestów znajdą się wśród słów umieszczonych na czarnej liście w aplikacji wyszukiwarki, którą według Intercept przekazano już rządowi chińskiemu.

Według źródeł, sfinalizowana wersja może zostać uruchomiona w ciągu najbliższych sześciu do dziewięciu miesięcy, w oczekiwaniu na zatwierdzenie przez chińskich urzędników.

Chiński rządowy Securities Times twierdzi jednak, że raporty o powrocie wyszukiwarki Google do Chin nie są prawdziwe, powołując się na informacje z ,,odpowiednich działów’’.

Jednak jeden z pracowników Google znający ocenzurowaną wersję wyszukiwarki potwierdził, że projekt był żywy i autentyczny.

Pracownik, który odmówił upublicznienia imienia i nazwiska, powiedział, że widział slajdy na temat tego projektu i wielu dyrektorów, włączając również tych na poziomie wiceprezesa - było tego świadomych. Powiedział, że przeniósł się ze swojego działu, aby uniknąć zaangażowania.

Z drugiej strony, pewien chiński urzędnik znający plany poinformował, że Google jest w kontakcie z władzami Chińskiej Administracji Cyberprzestrzeni (CAC) w sprawie zmodyfikowanego programu wyszukiwania.

Urzędnik (również odmówił podania nazwiska), powiedział, że projekt nie jest obecnie zatwierdzony przez władze i że jest według niego bardzo mało prawdopodobne, że taki projekt zostanie wdrożony w tym roku.

W odrębnym raporcie dotyczącym technologii, opublikowanym przez serwis informacyjny The Information, oznajmiono, że Google opracowuje aplikację do agregacji wiadomości, która ma być zgodna z krajowymi przepisami o cenzurze.

Google odmówiło komentarza na temat tego projektu, a CAC nie odpowiedziała na prośby o komentarz.

Dzień wcześniej, gigant wyszukiwania również odmówił komentarza na temat szczegółów wspomnianych w raporcie Intercept’u, ale zauważył, że uruchomił wiele aplikacji mobilnych w Chinach i współpracuje z lokalnymi programistami w ramach utrzymywania swojej obecności na rynku krajowym.

Istotne jest to, że raport uderzył w akcje notowanego na giełdzie Baidu, który dominuje na chińskim rynku wyszukiwarek. Akcje Baidu spadły w środę o 7,7 procenta, pomimo opublikowania lepszych niż oczekiwano wyników kwartalnych.

Amnesty International oznajmiła, że wzywa Google do zmiany kursu.

Według Patrica Poona z Amnesty International, ,,Google ustanowiłby chłodny precedens i wręczyłby rządowi chińskiemu zwycięstwo.(…) To także rodzi poważne pytania, jakie zabezpieczenia Google wprowadza, aby chronić prywatność użytkowników’’ - napisał w mailowym oświadczeniu.

Główna platforma wyszukiwania Google została zablokowana w Chinach w 2010 roku, ale usiłuje dokonać nowych inwazji w Chinach.

W styczniu wyszukiwarka dołączyła do inwestycji w chińską platformę gier mobilnych Chushou, a na początku tego miesiąca uruchomiła sztuczną inteligencję (AI) w aplikacji społecznościowej TenCent Holdings Ltd. WeChat.

Strona Facebooka jest także zabroniona w Chinach, ale firma również zasygnalizowała swoje zainteresowanie wejściem na rynek.

Raporty o możliwym ponownym wejściu Google wywołały silną reakcję w chińskich mediach społecznościowych, w tym debaty na temat zalet ocenzurowanej wyszukiwarki w porównaniu z dostępem do wersji amerykańskiej za pośrednictwem nielegalnych wirtualnych sieci prywatnych.

Na jednym z anonimowych plakatów można przeczytać: ,,Kontynuujmy przeskakiwanie Firewall’’ lub ,,Wolałbym tego nie używać wcale niż wersji kastrowanej’’.

Wyniki finansowe Alphabet Inc. za ostatni kwartał były miłym zaskoczeniem na Wall Street. Czyżby powrót do ekspansji rynku chińskiego miałby przynieść równie dobre wyniki?